Chemioterapia u psów i kotów

Chemioterapia to jedna z podstaw w walce z nowotworami, a jej zastosowanie sięga również medycyny weterynaryjnej. W jej celu należy podać leki przeciwnowotworowe o działaniu cytostatycznym. Często używa się jej jako dopełnienie innych środków do walki z rakiem pokroju radioterapii czy chirurgicznego usunięcia guza. Czasem jednak na przykład ta druga opcja staje się niemożliwa do zrealizowania, ponieważ utrudnia to lokalizacja guza lub trwający proces taki jak chociażby chłonia. Radioterapia z kolei jest niedostępna w Polsce i wymaga wielokrotnego znieczulania czworonoga, co budzi wśród specjalistów kontrowersje.

Leki cytostatyczne posiadają wiele odmian, a skuteczność osiągają dzięki cechom wspólnym z szybko dzielącymi się komórkami (to one też służą jako narzędzie nowotworu). Chemioterapia pozwala zahamować lub przynajmniej zredukować powstawanie przerzutów powodujących brak oczekiwanych efektów przy użyciu terapii przeciwnowotworowych. Ma ona jednak wiele skutków ubocznych, o których trzeba wspomnieć.

 

Jak stosować chemioterapię?

Lekarz, po zdiagnozowaniu takich problemów u psa lub kota, powinien poinformować o pozytywach, ale i negatywach chemioterapii. Dzięki temu właściciel zrozumie cele oraz możliwe skutki takiego leczenia. Trudno mówić o całkowitym wyleczeniu – ono wystąpiło według badań u zaledwie piętnastu procent dotkniętych białaczką psów – należy raczej liczyć na okres dwóch lat do kolej remisji choroby. Chemioterapia pozwala też na leczenie paliatywne – przedłużanie życia zwierzęcia ze świadomością, że już nie wyzdrowieje. Trzeba też zdawać sobie sprawę ze skutków ubocznych.

Do poprawnej terapii koniecznym staje się dokładne określenie typu zmiany, stadium zaawansowania choroby, klinicznie ocenić stan pacjenta i poddać czworonoga ważnym badaniom dodatkowym. Należą do nich między innymi USG jamy brzusznej, pełne badanie krwi czy RTG klatki piersiowej. Wykrycie następnych nieprawidłowości takich jak wady serca, niewydolność nerek, przerzuty do płuc, a w przypadku kotów FIP/FIV nieraz wpływa na podjęcie kwestii zasadności takiej formy leczenia.

Dla niektórych nowotworów to chemioterapia jest dobrym sposobem leczenia podstawowego – tak dzieje się przynajmniej w przypadku białaczki, chłoniaka i szpiczaka mnogiego. I tutaj nie bez znaczenia okazuje się być stadium dręczącej zwierzę choroby. Gdy nowotwory tworzą lite struktury czyli guzy, to chemioterapia działa jako uzupełnienie chirurgicznej interwencji lub radioterapii (dotyczy to kostniakomięsaka, włókniakomięsaka czy mastocytomy).

 

Szanse na powodzenie

Na przeszkodzie mogą stanąć następujące zagadnienia:

-lekooporność – struktury komórek zawierają Glikoproteinę P, a więc białko usuwające substancje obce, do których zaliczają się też leki. Narastanie tego czynnika przekłada się na gorsze efekty zastosowania chemioterapii. Lekooporność powiększa ilość podziałów komórkowych, a ich liczba zwiększa się dużych strukturach.

-oporność na chemioterapię – tym większa, im większe rozmiary przybiera guz. Większa masa narośli wiąże się z gorszym unaczynieniem, co utrudnia drogę lekom przeciwnowotworowym.

-leki cytotoksyczne słabiej działają przy rozległych strukturach, a liczne zmiany obniżają siłę chemioterapii.

-chemioterapia działa mniej sprawnie w przypadku nowotworów centralnego układu nerwowego.

 

Skutki uboczne

Przed rozpoczęciem chemioterapii trzeba uwzględnić nie tylko stan zwierzęcia, ale i to, co może przemawiać przeciw. Są to:

-brak apetytu, biegunki, wymioty

-supresja szpiku kostnego

-małopłytkowość

-nefrotoksyczność

-kardiotoksyczność

-krwotoczne zapalenie pęcherza